Jakie szury tutaj są... ja prdl...
W ogóle to mieliśmy już SARS, ptasią grypę, potem świńską, teraz chińską i w końcu cwaniakom z Pfizera się udało skitolić populację na tyle, by kupiła ich gównoszczepionki za astronomiczną kasę. Mam przeczucie, że jednorazowe szczepienia się nie będą opłacać różnym grupom.
O żesz psia jego mać!
Pfizer, Moderna i tam pare innych to mRNA z czego tylko Pfizer jest najdroższy. HighTech w dziedzinie medycyny znany od bodaj lat '80-tych lecz nie wprowadzanych do masowej produkcji, bo są po prostu droższe od wektorowych. Zaleta jest taka, że można to produkować masowo w ilościach większych od szczepionek wektorowych.
AstraZeneca, Sputnik i J&J to szczepionki wektorowe. Działają na tych samych zasadach jak te na polio, gruźlicę, odrę i na co tam się szczepi dzieciaczki. Pobiera się komórkę macierzystą szympansa (AstraZeneca, Sputnik) lub ludzką (J&J), specjalnie są ją zakaża zneutralizowanym wirusem i taki wynalazek wprowadza się do ciała człowieka. Jest taniej, ale wolniej.
I gdy słyszę podobne szury sadzące bzdury o tym, że szczepionki są nieskuteczne to przypominam - na ulicach nie spotkasz powykręcanych dzieci na polio. Jedynymi regionami na świecie, gdzie Heinego-Medina jest wciaż chorobą endemiczną to Afganistan (gdzie pielęgniarki, które szczepią dzieci są mordowane) i Pakistan. Może wpadają jeszcze kraje afrykańskie, ale tam są to głównie kwestie pieniężne i odległościowe.
Przylepiając różnorakie łatki dyskutantom mówisz o sobie więcej niż byś chciał powiedzieć. Zarówno "gender" (czymkolwiek by nie było...) jak i szczepienie na siłę argumentuje się tak samo - płać/narażaj się, frajerze, bo zabijesz babcię/autogynefila. Wg ciebie mądrym pomysłem jest, abym płacił podatki na utrzymanie nie swoich dzieci? Jak nie zapłacę, to mogą umrzeć z głodu itd.
Jeśli po szczepionce masz mocny odczyn poszczepienny (NOP) to wiedz, drogi szurze, że w przypadku zetknięcia się z wirusem kojfniesz i to szybciej i bardziej.
A jakie podatki powiedz mi płacisz? Zakładam, że nie masz 26 lat, nie masz DG, to jakież to wielkie podatki płacisz? Może te 78 groszy za VAT na piwko VIP z Biedry? Powiem ci lepszy numer. Polski lekarz pracujący w Polsce - taki z rzadkiej specjalizacji - zapłaci w Polsce 32% podatku dochodowego. W Niemczech - 45%. To jest dopiero progresja. W UK jest to 40%. Więc gdy słyszę, że w Polsce są wysokie podatki to mnie ogarnia pusty śmiech. Podatki w Polsce są regresywne (im mniej masz tym bardziej je odczuwasz), ale jeśli jesteś specjalistą w dłubaniu palcem w nosie i wyciągniesz "ciut" więcej niż średnia krajowa to płacisz naprawdę śmieszne podatki w porównaniu do babci klozetowej.
I nie wyskakuj, że nie płacisz podatków za kogoś, bo płacisz je też za siebie.
Policja, straż pożarna, szkoły, urzędy i dopiero gdzieś tam hen jest polityka prorodzinna niedawno wynaleziona w naszym grajdole zwanym Polską. Nawet jeśli nienawidzisz służby zdrowia to mam dla ciebie niesamowitą wiadomość rodem bajek o mchu i paproci. W Polsce masz możliwość leczyć się w
prywatnym szpitalu. Jakimkolwiek. NFZ ci to pokryje. Tylko jak na złość prywatnych szpitali jest mało i nie interesują się chorobami przewlekłymi a głównie medycyną estetyczną i drobnymi zabiegami chirurgicznymi. Ja przez prawie całe dotychczasowe życie chodziłem do prywatnych przychodni będąc traktowanym jak ostatnia szmata, która przynosi pieniądze w gębie i ma spadać skąd przylazła.
Kolejki w przychodniach/szpitalach? Oddaj krew raz w roku i jesteś przyjmowany poza kolejnością.
Żeś mnie wkurwił a miałem cię za rozsądnego.